Dom (zly)

Dom (zly)

piątek, 16 grudnia 2016

O "Górze Tajget" Anny Dziewit- Meller

Sięgnąłem po tę książkę ze względu na Lubliniec i historię, którą poznałem po 15-stu latach pracy w tym mieście. Dopiero niedawno trafiłem na ten cmentarz, gdzie spoczywają ofiary eksperymentów medycznych Ernsta Buchalika. W tym roku został rozebrany budynek na terenie szpitala, gdzie działy się te straszne rzeczy - medyczne testy na żywych i bezbronnych organizmach dzieci, które nie były ucieleśnieniem ideału rasy panów, ale mogły się przydać. Mogły być chociaż na tym krótkim dystansie swego życia użyteczne dla pełnej krwi Aryjczyków.

Anna Dziewit-Meller pochodzi z Katowic. Śląsk wobec wojny i hitleryzmu to osobna historia,  umiejętnie przedstawiona w "Górze Tajget" - ludzie wobec dylematów, które ich przerastają, próbujący normalnie żyć w cieniu zbrodniczego systemu, który ich moralnie w siebie uwikłał. Dziewit przedstawia tę sytuację z wyczuciem i należytą złożonością.

Ale pozostaje tabu, pozostaje wstyd i milczenie. Pozostaje lubliniecki, dziś pięknie odrestaurowany, Zamek, gdzie dokonywano selekcji dzieci. Pozostaje cmentarz z białymi tabliczkami, na których napisy dziś trudno przeczytać.

Dobrze, że ta książka powstała, bo trzeba nam pamięci a nie wstydu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz