Dom (zly)

Dom (zly)

piątek, 30 czerwca 2017

Książki 2017 na półmetku

  • Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 26 czerwca 2017 Plusów za opinię: 19 | Kto głosował?
    1

    Opinia:
    "Katedra" to powieść-modlitwa, która toczy się w kontekście sztuki średniowiecza. Łącząca elementy architektury romańskiej i gotyckiej katedra w Chartres jest dla narratora pretekstem, by snuć rozważania na temat Boga nie tylko w sztuce ale i w kulturze, w tym jak człowiek sam przestał odczuwać tę wielkość i piękno absolutu, by pozostać na płaszczyźnie pstrego kiczu i tandety. To także książka o tym jak człowiek nie może znieść tego, co naprawdę wielkie i wzniosłe, bo go to przerasta i przeraża zarazem. Ten powieściowy zamysł nie udałby się bez wielkiego języka i wspaniałego spolszczenia Marcina Masnego.
    2
  • Nienasycony
    Nienasycony
    Autor:
    Cykl: Nienasycony (tom 1)
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 10 czerwca 2017
    3
  • Wagiel. Jeszcze wszystko będzie możliwe
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 09 czerwca 2017

     Powiem szczerze, że mocno się bałem, że będzie to przepełnione jakimiś politycznymi wyziewami, rozwodzeniem się jak to zaprzepaszczamy kolejną szansę, rejtanowskim rozdzieraniem szat nad smutnym, pisowskim losem polskiej kultury. Nic tego - Waglewski jest znany między innymi z tego, że nie opuścił "reżymowej" Trójki i dalej prowadzi tam swój "Magiel Wagli". I chociaż pewnie tego rządu nie kocha, to nie przeszkadza mu to puszczać dobrej muzyki. Cóż, taka moda polityczna, ale Waglewski pozostaje taki sam - czy to komuna, czy III RP, czy pisland. I o tym jest ta książka. I o to cho.
    4
  • Teoria wszystkiego
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 04 czerwca 2017
    5
  • Ofiarologia
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 29 maja 2017 Plusów za opinię: 5 | Kto głosował?


    Opinia:
    "Leżała pośród rozrzuconych igieł, w odchodach, krwi i urynie". Niby jedno zdanie, a starczy za całą książkę.
    6
  • Miłość to piekielny pies. Wiersze z lat 1974-1977
  • Ludzie w czasach Jezusa
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 26 maja 2017 Plusów za opinię: 7 | Kto głosował?

    Dziś, gdy tak bardzo troszczymy się o wartość naszego życia, gdy nie umiemy obejść się bez wygód czy luksusów, gonimy za pieniędzmi i udajemy, że jesteśmy szczęśliwi w świecie bez idei, za to zarobieni po łokcie i odpoczywający na zamkniętych plażach All Inclusive, warto przyjrzeć się jak różnili się od nas ludzie, żyjący 2000 lat temu. I to nie tylko ci, o których pamięć przetrwała dzięki spuściźnie tradycji kultury śródziemnomorskiej, dzięki Antykowi i Biblii. "Ludzie w czasach Jezusa" to ciekawy przewodnik po tym świecie sprzed 2000 lat.
    8
  • Jak zostałem bażantem
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 23 maja 2017
    9
  • Podboje Boya. Tadeusz Żeleński: kobieciarz czy feminista?
  • Król węży
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 03 maja 2017 Plusów za opinię: 24 | Kto głosował?

    Opinia:
    Historia trójki przyjaciół - Dilla, Travisa i Lydii - nastoletnich odszczepieńców, żyjących na amerykańskiej prowincji. Autentyczna, szczera i wzruszająca historia dla młodych ludzi, którzy borykają się z podobnymi problemami - brakiem akceptacji i niezrozumieniem. Powieść uniwersalna w swojej wymowie, od której nie sposób się oderwać. Dla młodzieży i nie tylko. Myślę, że nie ma zbyt wiele książek, które traktują młodych czytelników serio, a nie jak target, a ta właśnie taka jest.
    11
  • Fotoalbum
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 02 maja 2017
    12
  • Namaluj Popka
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 02 maja 2017 
    13
  • Księgi Jakubowe
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 02 maja 2017
    14
  • Dowód osobisty
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 14 kwietnia 2017 Plusów za opinię: 16 | Kto głosował?
    Opinia:
    Sabach swoją powieść buduje wokół małej książeczki dowodu osobistego, który, w odróżnieniu od obywateli polskich, dla których dokument ten był oznaką dorosłości, w Czechosłowacji wydawano w wieku lat pietnastu. Podobne było to, że obywatel krajów socjalistycznych miał obowiązek mieć go stale przy sobie, by w razie potrzeby móc wylegitymować się przed organami władzy. Pamiętam odcinek "Czterdziestolatka" jak inżynier Karwowski legitymuje się tym dokumentem będąc w piżamie. Z powieści zrozumiałem też, że otrzymanie dowodu osobistego upoważniało obywateli czeskich do korzystania z knajp, bo nastoletni bohaterowie cały czas przesiadują nad kuflami piwa i nawet VB to nie przeszkadza, bardziej przeszkadza im jak bohaterowie nie mają dowodu osobistego. Powieść o buntach młodzieńczych, praskiej wiośnie i jej klęsce, o codziennym życiu w Czechosłowacji i kłopotach z bezpieką. Trochę wesoła i trochę smutna zarazem, bardzo osobista i przepełniona duchem hrabalowskiej gawędy. Najlepsza powieść Petra Sabacha jak dla mnie.
    15
  • Syndrom Riddocha. Tom pierwszy. Lepszego świata nie będzie.
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 04 kwietnia 2017
    16
  • Rozmowy telefoniczne
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 26 marca 2017
    17
  • Polska odwraca oczy
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 19 marca 2017
    18
  • Abubaka
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 16 marca 2017 Plusów za opinię: 22 | Kto głosował?

    Opinia:
    Swoją pierwszą powieścią Socha wpisuje się w krąg tematyczny zwany "częstochowskim kryminałem", którego prekursorami byli ludzie związani z Wydziałem Kultury i Sportu częstochowskiego Urzędu Miasta, Aleksander Wierny i Tomasz Jamroziński.Szczególnie "kryminał metafizyczny" Wiernego jest dla Sochy istotnym punktem odniesienia. Nie istniejemy bez miejsca, zdaje się mówić Socha, ale te znajome miejsca, ulice, budynki, mogą pewnego dnia stać się dla nas obce. "Abubaka" prowadzi czytelnika w inny wymiar, poza codzienność, w sferę idei i wielkich czynów. Tylko, czy tego naprawdę chcemy? Warto zadać sobie to pytanie w kontekście "Abubaki".
    19
  • Straceńcy
    Straceńcy
    Autor:
    Cykl: Fredrik Beier (tom 2)
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 04 marca 2017 Plusów za opinię: 6 | Kto głosował?

    Opinia:
    Sporo scen w prosektorium, sceny defekacji, opisy umierania pod wpływem śmiertelnego wirusa to tylko niektóre atrakcje, z którymi zetkniecie się podczas lektury "Straceńców". Zatem miłej lektury.
    20
  • Zagadki kryminalne PRL
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 04 lutego 2017
    21
  • Pod śniegiem
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 28 stycznia 2017 Plusów za opinię: 29 | Kto głosował?
    Opinia:
    To co robi Soukupova swoją książką "Pod śniegiem" mogę określić mianem zdrady - zdrady świata kobiet, który powinien pozostać tajemnicą. Trzy siostry, tylko jeden dzień, by ukazać inaczej ich życie, które prezentuje się nam zazwyczaj jako pełne siły, twarde, zahartowane w bojach ze światem i odporne na jego ciosy. Z tej banalnej perspektywy jednego dnia widzimy ból, niepewność, kompleksy, ale też przekonanie, że należy te słabości przezwyciężyć, że istnieje sens, dla którego nie można się poddać. Po jednym dniu przychodzi następny, następny i następny - to jest najistotniejszy sekret tej siły, która każe się zmagać bohaterkom z całym ciężarem egzystencji. I te kolejne dni są zawsze dla kogoś.
    22
  • Nie wierz nikomu
    Na półkach: Przeczytane, 2017 Skończyłem: 19 stycznia 2017 
    23

  • Nowy dom na Wyrębach


środa, 14 czerwca 2017

Recenzja książki Sylwii Błach - "Syndrom Riddocha. Lepszego świata nie będzie" - wyd. Dom Horroru

                                                               oficjalna recenzja
                                                                           

Innego końca świata nie będzie

Autor recenzji: lapsus
Autor książki: Sylwia Błach
Postapo. Koniec świata. Klęska. Zagłada. Genetyczne mutacje, które zioną żądzą krwi. Zombiaki, których jedynym pragnieniem jest rozerwać na strzępy to, co żyje. Świat dogorywa w konwulsyjnych drgawkach, a spowita mrokiem ziemia kładzie się do wiecznego snu. Zanim to się stanie ci, którzy przetrwali, muszą wypełnić swą misję. Taka sceneria będzie czytelnikowi towarzyszyć przy lekturze „Syndromu Riddocha” autorstwa Sylwii Błach, a konkretnie pierwszego tomu cyklu, zatytułowanego „Lepszego świata nie będzie”. Postapo.

Autorka tej mrocznej i ociekającej krwią historii jest po pierwsze i oczywiste pisarką, lubującą się szczególnie w horrorach i wampirach – ma na koncie swój debiut powieściowy i zbiór opowiadań oraz publikacje w antologiach i prasie. Po drugie jest programistką i autorką gry komputerowej, podjęła studia doktoranckie z tej dziedziny. Po trzecie jest Sylwia Błach modelką i blogerką, piszącą o życiu i modzie. Po czwarte i pewnie nie ostatnie jest Sylwia Błach działaczką społeczną, zajmującą się pomocą osobom niepełnosprawnym. I wszystkie te działalności dotyczą osoby niepełnosprawnej, która swoje życie spędza na wózku inwalidzkim.

Jesse, bohaterka powieści „Syndrom Riddocha”, jest poniekąd alter ego autorki. Oślepiona w wyniku eksperymentu i obdarzona specjalnymi mocami dzięki syndromowi Riddocha potrafi wykazać się, mimo ślepoty, wyjątkową sprawnością i wyjątkową wolą walki. Jej misja polega na odnalezieniu Pierwszego, który zapoczątkował gatunek „nieumarłych”. Zadanie okazuje się pułapką, a na ulicę postapokaliptycznej Polski wylegają zastępy krwiożerczych zombie, a przyjaciele okazują największymi wrogami.

„Postapo” Polska, bo tam rozgrywa się większa część akcji „Syndromu Riddocha”, to kraj wysoko rozwinięty w porównaniu z innymi częściami świata, które uległy zniszczeniu po kolejnej wojnie. W tym polskim motywie odżywają u Błach mesjanistyczne teorie romantyzmu. Jest to według mnie ważne tym bardziej, że jeden z protagonistów ma na imię Konrad i przywodzi na myśl głównego bohatera „Dziadów”. „Postapo” Polska staje się najważniejszym miejscem tego mrocznego świata, samym centrum ścierania się sił dobra i zła. W tym aspekcie pop-kulturowa powieść Sylwii Błach staje się nośnikiem istotnego przekazu odnośnie naszej rzeczywistości i naszych narodowych kompleksów.

„Syndrom Riddocha. Lepszego świata nie będzie” tonie w mroku i ocieka krwią. Pop-kulturowe odniesienia idą wyraźnie w stronę takich filmów jak „Resident Evil” i „World War Z” i takie jest tempo akcji tej książki, która nie pozwala się nudzić. Z drugiej strony podziemnymi strumyczkami przecieka z tej książki coś więcej, że jest to o naszym mroku i o naszej krwi i cierpieniu, może nawet w sensie narodowym, że ta masochistyczna potrzeba przeżywania bólu jest w nas i że „innego końca świata” nie będzie.

Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.

Czesław Miłosz „Piosenka o końcu świata”