Dom (zly)

Dom (zly)

piątek, 7 lipca 2017

Recenzja książki Szymona Hołowni "Ludzie w czasach Jezusa" - wyd. Znak

Wiek chrystusowy

                                                              oficjalna   recenzja portalu

 

Autor recenzji:
Tytuł książki: Ludzie w czasach Jezusa
Autor książki: Szymon Hołownia
Szymon Hołownia, po książkach podróżniczych i rozmowach z Marcinem Prokopem, powraca do tego, w czym czuje się najlepiej – do Ewangelii i przesłania Jezusa Chrystusa. Chociaż autor skończył już 40. to postanowił napisać książkę o „wieku Chrystusowym”, bo taka jest nić przewodnia „Ludzi w czasach Jezusa”, książki, będącej podróżą po świecie w czasach, gdy nauczał Chrystus.

Hołownia swej podróży nie zawęża jedynie do Jerozolimy i terenu dzisiejszego Izraela. „Ludzie w czasach Jezusa” mają swego bohatera zbiorowego, którym jest rówieśnik Jezusa, w czasach gdy spełnia się największa tajemnica chrześcijaństwa – śmierć Syna Bożego i zmartwychwstanie. Zatem tytuł może nas nieco nieco mylić, bowiem „ludzie w czasach Jezusa” to nie tylko ci, którzy kochali i nienawidzili Chrystusa za to, że przyciągał tłumy, które za chwilę miały się od niego odwrócić i pozostawić go samego w obliczu kaźni na Golgocie. To także ci, którzy nic o jego istnieniu nie wiedzieli.

Dziś, gdy tak bardzo troszczymy się o wartość naszego życia, gdy nie umiemy obejść się bez wygód czy luksusów, gonimy za pieniędzmi i udajemy, że jesteśmy szczęśliwi w świecie bez idei, za to zarobieni po łokcie i odpoczywający na zamkniętych plażach All Inclusive, warto przyjrzeć się jak różnili się od nas ludzie, żyjący 2000 lat temu. I to nie tylko ci, o których pamięć przetrwała dzięki spuściźnie tradycji kultury śródziemnomorskiej, dzięki Antykowi i Biblii.

Hołownia chce pokazać piękno i bogactwo ówczesnego świata. Podróżujemy zatem do Chin, Japonii, do Afryki i do kraju Azteków. Poznajemy naszych słowiańskich praprapra...dziadków i babcie i dowiadujemy się, że nasze korzenie sięgają terytorium dzisiejszego Iranu. W kontekście tych fascynujących, pełnych anegdot i ciekawostek opowieści jeszcze pełniej wybrzmiewa Słowo Jezusa, Słowo, które w czasach przemocy i wyzysku, było słowem miłości i szacunku dla godności Dziecka Bożego. Historie z różnych zakątków globu przeplatane są historiami z Ewangelii i Biblii, przez co możemy jeszcze lepiej przyjrzeć się historycznemu kontekstowi „Dobrej Nowiny”.

Hołownia to człowiek miliona profesji – dziennikarz, pisarz, celebryta znany z programu „Mam Talent!”. Zajmuje się także pomocą biednym w Afryce – założył Fundację Kasisi, pomagającą dwustu sierotom w Zambii, poprzez Dobrą Fabrykę wspiera finansowo hospicjum w Rwandzie. W ostatnim czasie był ciężko chory, ale nie ma zamiaru rezygnować z głoszenia przesłania miłości i dobra, a czyni to w wyjątkowy sposób – jego erudycja, zamiłowanie do książek i pasja podróżnicza, w końcu wspaniałe poczucie humoru powodują, że jak nikt inny potrafi przekonywać do nauki Chrystusa w czasach zwątpienia i obojętności. Niektórzy mają mu to za złe, bo uważają, że to oni mają „monopol na zbawienie”, ale malkontentów nigdy dość, dlatego zachęcam do przeczytania tej książki szczególnie poszukujących.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz