5. Łukasz Suskiewicz "Kauri"
3. "Dół" Andriej Płatonow
Wielka proza rosyjska. Ciężka jak grudy zmarzniętej ziemi wydobywane z konsomolskiego dołu - dołu, który miał stać się fundamentem lepszej przyszłości, wspólnego, komunistycznego domu, a stał się celem samym w sobie, wspólnym grobem dla idei równości i powszechnej szczęśliwości. "Dół" to apoteoza śmierci. "Dół" to powieść zrodzona z najczarniejszej rozpaczy. "Dół" to opowieść o komunie, gdzie wszyscy są zrównani w jednym, wspólnym grobie.
2. "Obsoletki" Justyna Bargielska
Ta króciótka książka miała dla mnie jedną podstawową trudność - kondesację. Te historie,toczące się wokół poronień, strachu, traum, są przełamane niesamowitym poczuciem humoru i takim beztroskim na pozór igraniem ze śmiercią. Ale wróćmy do kondensacji, a może lepiej powiedzieć wprost - poetyckości tej prozy. PO prostu brakło mi energii i przestrzeni wersu. Ta hermetyczność świata, że do niego trzeba się tak przebijać, walić głową w mur, prosić się, skamleć, żeby móc rozbić ten z pozoru niewinny kod tragedii. Ale cały czas jest to świetna książka, która mieni się wieloma odcieniami - od humoru do rozpaczy.
1. "Nie przebaczaj" Kuba Ryszkiewicz, Marianna Strychowska
Komiks zemsty - klimat retro, klimat kresów, mroczny, wręcz horrorowy, z krwawymi scenami seksu. Ma to moc - szczególnie graficzną!
4. Jon Fosse "Septologia 3-5" Ja to ktoś inny
Metoda rozdwojenia jaźni. Przyglądać się swojemu życiu swoimi oczami jakby "ja" to był ktoś inny. Czas młodości dominuje w częściach III-V septologii. I nie jest to przyjemne, sentymentalne, czułe. To przyglądanie jest zimne, oskarżycielskie, a jednocześnie pełne bezradności. Ten dystans tworzy w stosunku do "ja" przestrzeń okrucieństwa. Bóg Jona Fosse jako "ja" jest surowym bogiem. To trudne do przyjęcia, że aby się zbawić, trzeba dla siebie samemu stać się bogiem - sędzią, prokuratorem i adwokatem; zadać samemu karę i najtrudniejsze - samemu sobie odpuścić grzechy.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz